Agent na kuracji - wyniki badań

Remanent w organizmie: rok zmiany nawyków w liczbach

🔗 Info o współpracy: Jestem niezależnym partnerem LR Health & Beauty. We wpisie wymieniam produkty LR, których używam – jeśli kupisz je z mojego polecenia, dostaję prowizję.

Wiele osób pyta mnie: „Marek, jak Ty to zrobiłeś?”. Odpowiedź zazwyczaj znajduje się na talerzu. Ale jako agent ubezpieczeniowy wiem, że raz w roku trzeba zrobić przegląd polisy – więc zrobiłem remanent: badania krwi i analizę składu ciała. Po 12 miesiącach pracy nad sobą jedno wiem na pewno: dbanie o siebie to najlepsza inwestycja w życiu.

Co się zmieniło w rok?

Rok temu czułem się jak samochód z zapaloną kontrolką: chroniczny brak energii i wyniki, które mi się nie podobały. Dzisiaj jestem lżejszy o 44 kilogramy (moje indywidualne wyniki – zmiana diety, ruchu i nawyków; u Ciebie mogą być inne) i bogatszy o świadomość, że zdrowie to nie sprint.

Swoje wyniki badań – tarczycę, glukozę, lipidy – omawiam z lekarzem i to lekarz mówi mi, co dalej. Mogę Ci za to powiedzieć jedno: jestem zadowolony, że idą w dobrą stronę, i jeszcze bardziej zmotywowany, żeby trzymać plan.

Moja rada? Zanim zaczniesz jakąkolwiek zmianę – zrób podstawowe badania i pogadaj z lekarzem. Ja zrobiłem to na starcie i dzięki temu wiem, skąd startowałem.

Bitwa o wnętrze: Redukcja tłuszczu wisceralnego

Największym sukcesem nie jest jednak to, co widać w lustrze na zdjęciu powyżej, ale to, co pokazał analizator składu ciała.

Tłuszcz wisceralny (trzewny) to ten, który odkłada się wokół narządów wewnętrznych – i to on najbardziej mnie martwił. Rok temu Tanita pokazywała poziom 36. Dziś – 20. Choć do ideału jeszcze kawałek, pamiętam jedno: Nie od razu Rzym zbudowano!

Nie wszystko jest jeszcze idealne

Kilka wyników mam jeszcze poza normą. I tu uczciwie: nie jestem lekarzem, więc nie będę Ci tłumaczył, co one znaczą. Omawiam je z lekarzem i to on decyduje, co dalej. Jeśli Ty też masz wyniki „pod kreską” – nie szukaj wyjaśnień na blogach (nawet moim 😉), tylko idź z nimi do lekarza.

Na czym opiera się mój plan?

Mój remont trwa, a plan żywieniowy ułożyłem z dietetykiem klinicznym Krzysztofem Hanzlikiem. Wygląda tak:

  1. Talerz: posiłki o niskim indeksie glikemicznym, dużo warzyw, mniej cukru.
  2. Zegarek: okno żywieniowe – jem mniej więcej od 10:30 do 18:00.
  3. Woda: 30–40 ml na kilogram masy ciała.
  4. Suplementy LR jako dodatek: żel aloesowy, Colostrum, Pro 12+, Pro Balance i Liver Support.

Suplement diety nie zastępuje zróżnicowanej diety ani leczenia.

Twój remanent?

Moja historia pokazuje, że warto zacząć – nawet jeśli start wygląda beznadziejnie. Zamiast walczyć z ciałem, zacznij z nim współpracować. A jeśli masz zdiagnozowaną chorobę – zacznij od lekarza, a nie od suplementów.

Czy Ty również czujesz, że czas na przegląd swojej „polisy”? Nie czekaj na sygnał ostrzegawczy z SOR-u. Zrób badania, pogadaj z lekarzem i zacznij swoją Misję Zdrowie już dziś!